Plateau Logic powstało z prostej obserwacji: rodziny potrzebują miejsca, gdzie mogą naprawdę odpocząć. Nie tylko od pracy, ale też od presji bycia zawsze dostępnym, zawsze produktywnym.
Trzy lata temu ten teren był nieużytkowanym budynkiem po starym ośrodku wczasowym. Zobaczyliśmy w nim potencjał, którego inni nie dostrzegli. Nie chcieliśmy tworzyć kolejnego hotelu z identycznym śniadaniem i identycznym wyglądem pokoi. Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, która się dostosowuje do gości, a nie odwrotnie.
Większość ośrodków wypoczynkowych działa według sztywnego grafiku. Śniadanie między 7:00 a 9:00. Check-in o 14:00. Basen zamykany o 20:00. My postanowiliśmy zapytać gości, czego naprawdę potrzebują. Okazało się, że rodziny chcą elastyczności.
Dlatego nie mamy sztywnych godzin check-in. Dlatego apartamenty mają kuchnie – jeśli ktoś woli zjeść kolację o 21:30, może to zrobić. Dlatego basen jest dostępny do północy – bo niektóre dzieci wieczorem mają więcej energii niż rano.
Naszymi gośćmi są rodzice, którzy nie chcą spędzać wakacji w ciągłym stresie o to, czy ich dzieci przeszkadzają innym. Przyjeżdżają do nas rodziny z małymi dziećmi, rodzice nastolatków, dziadkowie z wnukami. Wszyscy znajdują tu swoje miejsce.
Nie organizujemy głośnych imprez. Nie mamy nightclubu. Oferujemy coś innego: ciszę, kiedy jej potrzebujesz, i aktywności, kiedy masz na nie ochotę.
Większość produktów, które serwujemy na śniadaniach, pochodzi od lokalnych dostawców. Nie dlatego, że to modne, ale dlatego, że jakość jest wyraźnie lepsza. Nasze pieczywo dowozi piekarz z miasteczka oddalonego o 8 km. Jajka pochodzą z gospodarstwa, które widzieliśmy na własne oczy. Warzywa kupujemy od rolników, z którymi rozmawiamy po imieniu.
Rozbudowujemy ofertę na podstawie rozmów z gośćmi. W tym roku dodaliśmy streFę ciszy dla rodziców, bo usłyszeliśmy, że niektórzy tęsknią za chwilą bez dzieci. Planujemy stworzyć ścieżkę edukacyjną dla najmłodszych – trasę z tablicami o lokalnej przyrodzie.
Nie chcemy być największym ośrodkiem w regionie. Chcemy być tym, do którego rodziny wracają, bo czują się tu naprawdę dobrze.